„Dzienniki lodu. Wspomnienia z Antarktydy” Jean McNeil

Każda chłodna lektura wzbudza we mnie przyjemne ciepło, bo klimaty mrozu to coś co kocham. Jedni na wakacje latają do Hiszpanii bądź ciepłego Egiptu, a ja bardzo chciałabym zobaczyć Antarktydę, dlatego ucieszyłam się z otrzymanej książki. Trochę na początku podchodziłam do niej ostrożnie i z nieufnością.

Fakt faktem opis zawartości świadczył o tym, że książka ewidentnie jest w moich (mroźnych) klimatach, ale zawsze przy tego typu pozycjach boję się że autor zarzuci mnie jakimiś geograficznymi faktami, suchymi statystykami i mądrościami, które uważa jednocześnie za zabawne.

Właściwie właśnie napisałam Wam w kilku zdaniach, czego od lektury nie dostaniecie.

Jean McNeil, autorka to dziennikarka, która wraz z innymi twórcami otrzymała niepowtarzalną szansę na pobyt na Brytyjskiej Stacji Antarktycznej. Zmarzluchy pewnie by uciekły, ale ona słusznie skorzystała z tej możliwości i postanowiła wziąć udział w tej przygodzie. Zadanie jakie otrzymała to napisanie powieści dotykającej problemu globalnego ocieplenia. Choć powieść powstała to książka którą mam teraz przed sobą jest zupełnie pobocznym tworem, a mianowicie dziennikiem. To co pewne to fakt że autorka zarysowała wokół siebie fantastyczną otoczkę, klimat który mnie mrozolubną wciąga po sam czubek głowy.

Dziennik, jak na dziennik przystało jest opisem tego co dzieje się w danym momencie, no właśnie, jednak w tej książce mamy drobny wyjątek, ponieważ autorka poza opisywaniem tu i teraz ma tendencje do odpływania w przeszłość, zatapiania się w poczuciu winy i tkwienia w mało pozytywnych emocjach.

Reasumując – Dzienniki Lodu to książka która mnie autentycznie zainteresowała. Poza dobrą treścią ma również klimatyczne grafiki, które jeszcze bardziej przenoszą w świat arktyczny. Gdyby się uprzeć to faktycznie można powiedzieć że nie ma balansu między historią życiową autorki, a Antarktydą, gdyż to pierwsze znacznie dominuje. Czy przeszkadzało mi to – nie. Dla mnie osobiście to ogromna zaleta i zaskoczenie gdyż na początku spodziewałam się czegoś innego.

Leave a Comment

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search