„Siedem śmierci Evelyn Hardcastle” S. Turton

Przedstawiam wam książkę która na dzień dzisiejszy jest moim top of the top 2019. W prawdzie jest dopiero końcówka marca, ale jak dotąd żadna z książek aż tak mnie nie wciągnęła. Siedem śmierci Evelyn Hardcastle, bo o niej mowa, hipnotyzuje zagadką i pobudza do jej rozwiązania wraz z bohaterem/bohaterami… no właśnie i tu rozpoczyna się labirynt kryminalny.

Niech was nie zrażają gabaryty lektury. Nie jest ani przegadana, ani przeciągnięta. Czyta się ją błyskawicznie. Ciekaw akcja, nietuzinkowi bohaterowie i intrygująca fabuła, a wszystko to można skwitować jednym porównaniem – kryminalny dzień świstaka w połączeniu z fantastycznym klimatem a’la Agata Christie. Stuart Turton zafundował nam lekkie zamieszanie w stylu noir. Przeszłość, przyszłość, teraźniejszość a w całość wpleciona niezła intryga. Na początku nie wiedziałam nic, a w głowie miałam bałagan i przez pewien czas trudno było mi ogarnąć fabułę. Jednak ciekawym zabiegiem jest to, że od początku wiemy tyle co sam bohater. Tak samo błądzimy i staramy się znaleźć odpowiedzi na dziwne wydarzenia. Faktycznie możemy rozwiązywać krok po kroku zagadkę, ale musimy wiedzieć, że autor zadbał o to, aby wodzić nas za nos i dostarczać błędnych podpowiedzi.

A klimat to wisienka na torcie. Noir w najlepszym wydaniu. Oczywiście nie ma ideałów i mnogość bohaterów może niektórych zwieść i zmęczyć – jednak nie mnie 🙂

Zakończenie – WOW. Nie pozostaje mi nic innego jak polecić.

Leave a Comment

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search